Mszę św. z obrzędem posypania popiołem odprawił w Środę Popielcową w bielskiej katedrze bp Roman Pindel.

W kazaniu, w nawiązaniu do pierwszego czytania z proroka Joela („Rozdzielajcie serca wasze, a nie szaty” – Jl 2, 12-18) ks. biskup powiedział o trzech ważnych sprawach, które wymagają przemyślenia w Środę Popielcową:
„Pierwszą przypomina przejmujące tekst proroka Joela, w którym najważniejsze jest słowo serce a nawet całe serce. Nie chodzi jednak o problemy sercowe w rodzaju zakochania czy kardiologiczne, które mogą skończyć się szpitalem, operacją czy śmiercią. Owszem, chodzi o serce, ale tak jak je rozumieli prorocy jak Joel. Dziś byśmy to nazwali najgłębszym wnętrzem człowieka czy sumieniem. Tam, gdzie spotykamy się sam na sam z Bogiem, jeżeli tylko chcemy i jesteśmy gotowi Go słuchać i odpowiadać. Joel mówi: Nawróćcie się, ale całym sercem. Chodzi mu o to, że całe nasze życie teraz i w przyszłości zależy od tego, czy pozwolimy by Bóg tam był i miał coś do powiedzenia. Byśmy z Bogiem wspólnie przyglądali się i decydowali o tym, co najważniejsze dla nas i naszej przyszłości.
Tymczasem serce, o którym mówi Joel, jest też nazywane sanktuarium. Dlatego, że to Bóg w nim przebywa i można usłyszeć głos Ducha Świętego, który delikatnie zachęca, daje poczucie pokoju i zapewnienie, że jest ze mną, innym razem niepokoi wątpliwościami, albo wprost zniechęca czy usiłuje przestraszyć, wreszcie daje do zrozumienia, że On milczy, bo Jego głos nie jest już od dawna słyszany.
Z tym związane jest drugie wołanie, które pochodzi od Pawła Apostoła. Mocne, proszące a nawet zaklinające: „Pojednajcie się z Bogiem”. Ono jest zrozumiałe, gdy już przyjmiemy wołanie Joela i będziemy żyli świadomi, że Bóg w nas jest w różny sposób przemawia. Paweł zaś mówi, człowieku, jeżeli już rozmawiasz z Bogiem, jeżeli uświadomisz sobie, że źle zrobiłeś, to znaczy, że jesteś w sporze z Bogiem. Jest to jednak taki spór, w którym zawsze Bóg ma rację a do człowieka należy by się z Nim pojednać, w tym sensie, że Bóg i człowiek będą mieli jedno zdanie, Boga, które człowiek przyjmie.
Trzecie pouczenie daje nam Jezus we fragmencie Ewangelii św. Mateusza, który usłyszeliśmy. Znowu dotyczy ono sprawy najważniejszej, szczerości, prawdy i odrzucenia jakiegokolwiek udawania, hipokryzji, brania pod uwagę tylko względu ludzkiego, jakby Boga miało nie być, albo miałby się nie liczyć. O co idzie? Jezus mówi o tym na przykładzie trzech uczynków pobożnych, które są szczególnie aktualne w Wielkim Poście: jałmużna, modlitwa i post. Przecież one są pomyślane dla człowieka, który wierzy i z wiary chce dzielić się tym, co posiada z potrzebującymi. Który powinien wierzyć, że modlitwa polega na wewnętrznym spotkaniu z Bogiem, słuchaniu Go i szczerej odpowiedzi na Jego wezwanie. Post zaś ma wielką moc, gdy jest przeżywany wewnętrznie a nie ostentacyjnie, nie tylko po to, by to ludziom się spodobało.
Przyjmujemy dziś znak popiołu, ale także to wezwanie, które od wieków płynie z czytań mszalnych, od Joela, Pawła i Jezusa,” powiedział na zakończenie ks. biskup Roman.

W Eucharystii wraz z ks. biskupem Romanem uczestniczyli i modlili się ks. Antoni Młoczek- proboszcz parafii, ks. Stanisław Sojka – senior oraz ks. Piotr Góra – sekretarz ks. biskupa Romana.

Zwyczaj posypywania głów popiołem podczas liturgii Środy przyjął się w Kościele w XI w. Jako oficjalny element obrządku został wprowadzony przez papieża Urbana II w 1099 r. Reforma liturgiczna Soboru Trydenckiego uprawomocniła zaś nazwę „Środa Popielcowa” w 1570 r. W Środę Popielcową wierni podczas liturgii pochylają głowę w pokorze, a kapłan symbolicznie posypuje ją popiołem, pochodzącym z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Podkreśla w ten sposób związek pomiędzy pokutą wiernych, a męką i śmiercią Chrystusa. Kapłan wypowiada przy tym słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Tradycyjny obrzęd ma za zadanie przypomnieć, że życie ziemskie mija, a silna wiara, ćwiczenia duchowe, dobrowolne wyrzeczenia i bezinteresowne dawanie pomagają osiągnąć życie wieczne.

