W uroczystość Bożego Narodzenia Mszę św. sprawował ks. biskup Piotr Greger wraz ks. Antonim Młoczkiem  - proboszczem katedry.

W wygłoszonej homilii ks. biskup Piotr Greger  wskazał, że w wydarzeniu nocy betlejemskiej chodzi o coś zdecydowanie więcej niż powierzchowna radość. „Słowo, które stało się Ciałem domaga się przyjęcia w całości, bez jakichkolwiek uszczupleń czy przekłamań. Nie wystarczy być z Jezusem tylko przy żłóbku. Nie jest wystarczającym, aby zatrzymać się nad Chrystusem jako osobą historyczną – tylko nad tym, że chodząc po ziemi palestyńskiej był chętnie słuchanym nauczycielem, popularnym i niezwykle skutecznym lekarzem, że był fascynującym mówcą gromadzącym tłumy. Taki jest Chrystus – jak powie św. Paweł – według ciała” – wyjaśnił i przypomniał, że tajemnica Bożego Narodzenia „zdecydowanie poszerza horyzont naszego spojrzenia”.
„Jezus jako odwieczne Słowo żyje i zaprasza nas do wierności wobec Boga. Trzeba zatem Ewangelię przyjąć tak, jak na to zasługuje; należy jej się pełna akceptacja ze świadomością, że jest słowem Boga, którego się nie poprawia, nie dokonuje się w nim żadnych korekt; jest Słowem, któremu się wierzy”.
„Człowiek wierzący nie powinien wstydzić się Ewangelii, która nazywa wszystko po imieniu, nie dopuszczając do żadnych manipulacji. Na kartach Bożego objawienia mamy wiele dowodów na to, że Bóg jest Bogiem, że Bóg jest miłością, że Bóg jest reżyserem ludzkich dziejów, że Bóg daje człowiekowi życie wieczne, że obiecane niebo to stan autentycznego szczęścia w jedności z Nim, którego nic ani nikt nie może zakłócić. To szczęście nie byłoby dostępne, gdyby Jezus nie ofiarował za nas swojego życia. To prawda, którą należy dostrzec już teraz, stając przy betlejemskim żłóbku”.

Na zakończenia ks. biskup Piotr zaapelował: „Bracie i Siostro, nie trać szansy, jaką stanowi tegoroczne Boże Narodzenie. To wydarzenie wzywa każdego do koniecznego wysiłku pracy nad sobą, jest wezwaniem do solidnej refleksji nad stanem własnego sumienia, jest okazją do pojednania z osobami, z którymi nie jest nam po drodze. To szansa do naprawienia szkody, wyrównania krzywdy, do zadbania o małżeństwo i rodzinę, aby życie pod jednym dachem mogło być radosne i szczęśliwe. Nie wstydźmy się Ewangelii i nie marnujmy łaski czasu Bożego działania”.