„Epidemia pokazuje nam różne oblicza ludzi, którzy winni być jak dobry pasterz, potrafiący się autentycznie zaangażować, uczciwie zarządzający, opiekujący się bezradnymi” – zwrócił uwagę bp Roman Pindel podczas Mszy św. za Ojczyznę sprawowanej 3 maja 2020 r. w bielskiej katedrze. Biskup podkreślił też, że potrzebna jest dziś autentyczna modlitwa o powołania do życia zaangażowania społecznego.

Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej w homilii odniósł się m.in. do słów Psalmu 23 „Pan jest Pasterzem moim”. Jak zauważył, dla wielu mają one wartość terapeutyczną i odwołują się do ważnej potrzeby ludzkiego bezpieczeństwa. Przypomniał, że wiele znanych postaci sięgało po ten psalm w ważnych momentach swojego życia. Zachęcił jednocześnie, by zastanowić się nad tym, co stanowi istotę fascynacji obrazem biblijnego dobrego pasterza.

„Ten psalm od początku podkreśla, że to nie człowiek jest takim Pasterzem. Dlatego od dawna ludzie modlą się do Boga, kiedy zawiedli się na ludziach, kiedy pojawiają się zagrożenia czy niebezpieczeństwo. Bo Bóg jest mocniejszy i lepszy niż najlepsi ludzcy przywódcy” – dodał biskup i zaznaczył, że dobry przywódca ma zbierać, a nie rozpraszać. „Ma szukać zagubionych i potrzebujących, a nie zniechęcać się i machać na nich ręką” – powiedział, wskazując, jak ważne jest to, by modlić się o dobrych pasterzy.

Biskup dodał, że „Dobry Pasterz” to jeden z ewangelicznych tytułów Jezusa. „Tu troska o powierzonych Mu ludzi idzie dalej niż pasterzy starotestamentowych. Mówi bowiem Jezus o sobie, że pasterz jest gotowy oddać życie, aby ocalić powierzonych mu wiernych. Nie ucieknie jak najemnik” – wyjaśnił.

Zarazem biskup zauważył, że biblijny pasterz to inspirujący przykład dla tych, którzy odkrywają w sobie powołanie społeczne. „Pasterz może być dobrym wzorem dla młodego człowieka, który odkrywa powołanie kapłańskie, ale także dla kogoś pełniącego misję społeczną, dla przywódcy małej lub wielkiej społeczności, dla samorządowca, parlamentarzysty czy jednoosobowej władzy – sołtysa, wójta, burmistrza, prezydenta miasta lub kraju” – podkreślił kaznodzieja.

„Łatwiej jest dostrzec podobieństwo do pasterza w przypadku jakiegoś działacza społecznego czy człowieka z poświęceniem wykonującego zawód zaufania publicznego. Troskliwym o bezpieczeństwo i potrzeby innych bywa człowiek, o którym mówi się z podziwem ‘to lekarz z powołania’, albo nauczyciel. To zaangażowany strażak czy policjant albo młody człowiek, który chce wstąpić do terytorialsów, by bronić swojej małej ojczyzny, gdy będzie taka potrzeba” – kontynuował biskup.

Duchowny przypomniał, że należy się dziś szczególnie mocno modlić o pomyślność dla Ojczyzny, o pokonanie wszelkich przeciwności i zagrożeń. „Epidemia pokazuje różne oblicza ludzi, którzy winni być jak dobry pasterz, potrafiący się autentycznie zaangażować, uczciwie zarządzający, opiekujący się bezradnymi. Kto rozprasza, zniechęca, cieszy się z nieszczęść, kto szuka korzyści dla siebie czy swojej opcji, to już inna bajka – niedobrego pasterza” – zaznaczył, tłumacząc, dlaczego potrzeba modlitwy „o powołania do życia zaangażowanego w tworzenie wspólnoty, której na imię Polska”.

Hierarcha powtórzył, że potrzeba dziś ludzi wielu zawodów – zaangażowanych z powołania.

diecezja.bielsko.pl / fot. Marian Szpak