Prawdziwy szacunek do Biblii można okazać przez używanie jej, zgłębianie, czytanie, modlitwę Słowem Bożym – zwrócił uwagę bp Roman Pindel w homilii podczas Eucharystii, jaką sprawował 26 kwietnia 2020 r., w Niedzielę Biblijną, w bielskiej katedrze. Profesor biblista zachęcił do autentycznego uczczenia Słowa Bożego, gdyż, jak podkreślił, w ten sposób wyrazić można szacunek do niewidzialnego Boga.

Biskup przywołał w homilii dwa świadectwa osób, które miały lub mają ogromny szacunek wobec Biblii. Pierwszy z tych świadków to Roman Brandstaetter, wychowany w rodzinie żydowskiej, później ochrzczony. Tłumacz i autor licznych książek przywołał we wspomnieniach szczególne miejsce i rolę, którą pełniła Biblia w jego domu. Drugim świadkiem szacunku dla Biblii, wspomnianym przez biskupa, jest znana aktorka i działaczka charytatywna Anna Dymna, dla której, jak sama przyznała, lektura Pisma Świętego jest czymś niezbędnym w życiu.

„Tak, jak odnosimy się na zewnątrz do Pisma Świętego, taki też mamy stosunek do Słowa Bożego w naszym sercu. Warto pomyśleć przez chwilę, gdzie jest nasza Biblia? Czy może gdzieś położona na półce, wśród wielu pięknych albumów, encyklopedii i dzieł literatury. Czy to jej miejsce? Czy nie powinniśmy częściej sięgać po Biblię niż po Sienkiewicza, jakiś album?” – zauważył kaznodzieja

Jak podkreślił ordynariusz, obcowanie z Pismem Świętym to okazja, by spotkać się ze słowem Boga. „Nie mamy możliwości usłyszeć na własne uszy Jego głosu, tak jak i nie możemy oglądać teraz Boga twarzą w twarz. Bóg jednak zniżył się do tego stopnia, że ustami wybranych przez siebie ludzi przemawiał kiedyś w języku przez współczesnych zrozumiałym. Zapragnął też Bóg, aby Jego słowa zostały utrwalone za pomocą odpowiedniego alfabetu. Kościół zaś troszczy się o to, aby to utrwalone ludzkimi środkami słowo Boże zachowało się w niezmienionej postaci, aby było tłumaczone na języki, którymi posługują się kolejne pokolenia chrześcijan i aby było coraz bardziej rozpowszechniane” – stwierdził.

Biskup przyznał, że coraz częściej zdarza mu się widzieć Biblie zaczytane, używane na co dzień. „Na szczęście coraz częściej zdarza mi się widzieć przykłady właściwego uczczenia Słowa Bożego. Nie tylko przez używanie. Zwłaszcza, gdy widzę, że jest Pismo Święte położone w miejscu podręcznym: na stoliku obok łóżka, na biurku, niekiedy wręcz na specjalnym pulpicie przymocowanym do ściany” – wyliczał.

Duchowny wskazał na ludzi, dla których Biblia jest lekturą codzienną, ich chlebem powszednim. „Sięgają po nią w radosnych i trudnych chwilach. Czytają regularnie o oznaczonej porze kolejne fragmenty albo na chybił trafił, albo wracają do tych fragmentów, które okazały się dla nich przełomowe. Jedni tylko czytają i modlą się, inni pracują, wertując po całej Biblii. Coś zapisują na jej marginesach lub na osobnych kartkach. Spotkałem ludzi różnego wieku, którzy nie zasną, jeżeli wcześniej nie przeczytają przynajmniej jednego rozdziału z Pisma Świętego” – stwierdził i zaapelował, by poprzez szacunek do Biblii wyrazić swoją cześć wobec Boga.

„Niewidzialny Bóg, zmartwychwstały Jezus, który jest u Ojca, może być uszanowany poprzez nasz pokłon czy pocałowanie księgi Biblii, umieszczenie jej w odpowiednim miejscu i czytanie – podkreślił. Wezwał też, by w Niedzielę Biblijną dokonać jakiegoś aktu uczczenia Słowa Bożego w domu. „Niech to będzie gest, na jaki mnie stać. Nie na wyrost, lecz w sposób autentyczny. A może to będzie odkurzenie Biblii, postawienie na lepszym miejscu, zrobienie jakiegoś specjalnego miejsca. Może będzie to pierwszy znak, zanim zacznę czytać i modlić z jego pomocą. Trzeba zacząć od czegoś” – dodał.

fot. Marian Szpak