MSZA KRZYŻMA ŚW.

„Mamy iść do ubogich, zwłaszcza ubogich duchem, oczekujących, potrzebujących, mających pragnienie łaski, zlitowania i miłosierdzia Bożego” – zachęcił kapłanów bp Roman Pindel, który przewodniczył w Wielki Czwartek, 9 kwietnia 2020 r., Mszy św. Krzyżma w bielskiej katedrze. Wraz z ordynariuszem Eucharystię celebrowało w pustej świątyni tylko kilku prezbiterów parafii katedralnej. Oni także, jako reprezentacja duchowieństwa diecezji bielsko-żywieckiej, odnowili przyrzeczenia złożone podczas święceń.

Biskup w homilii odwołał się do słów odczytanego fragmentu Ewangelii św. Łukasza, w szczególności do motywu roku łaski od Pana oraz głoszenia ubogim Dobrej Nowiny. Zwrócił uwagę, że ogłoszony przez Jezusa rok łaski jest najdłuższym rokiem w dziejach.
 

„Bo ten rok łaski,  zapowiedziany przez Izajasza, trwa od tego szabasu w Nazarecie, o którym dziś usłyszeliśmy. Ten rok rozciągał się nie tylko na lata działalności Jezusa, ale także trwać będzie do końca świata. To jest rzeczywiście najdłuższy rok łaski – dziś, cały czas, kiedy Bóg wyzwala przez Jezusa, poprzez Kościół, sakramenty, przez kapłanów” – podkreślił biskup i wyjaśnił biblijną genezę i znaczenie roku jubileuszowego, mającego przypominać o pierwotnym stanie, kiedy „Bóg rozdzielał i obdarowywał cały świat i pierwszych ludzi”, gdy panowała pierwotna harmonia.

Biskup zaznaczył, że rok łaski od Pana to nie tylko darowanie długów, ale i grzechów, podnoszenie chorych, umacnianie słabych. Zauważył w tym kontekście, że dla Kościoła, kapłanów i świeckich stanowi to ważne wskazanie do kogo mają iść.

„Mamy iść do ubogich, zwłaszcza ubogich duchem, oczekujących, potrzebujących, mających pragnienie łaski, zlitowania i miłosierdzia Bożego. Mamy iść do tych, którzy są dysponowani, otwarci, którzy potrzebują pocieszenia i nadziei. Tak naprawdę mamy iść do tych, których Pan sam nawiedza, przygotowuje i otwiera” – zaznaczył i wskazał, że wierzący muszą być podobni do tych, którym Pan mówi: „odwalcie kamień”.

„To Łazarz jest w grobie przywalony kamieniem, ale przecież ci, którzy odwalili kamień, nie mogli powiedzieć z mocą i skutecznie: ‘Łazarzu wyjdź’. To sam Pan, także dziś, podnosi, otwiera, ożywia, daje łaskę i sprawia, że człowiek podąża według słowa Bożego za Panem” – dodał biskup i zaapelował, by odsuwać wszelkie przeszkody na drodze do tych, do których ma dotrzeć Dobra Nowina.

Na koniec liturgii za słowa skierowane do kapłanów podziękował biskupowi proboszcz katedry ks. Antoni Młoczek, który zapewnił, że choć od miesiąca księża celebrują Msze św. w pustym kościele, starają się to robić jak najpiękniej.

Ordynariusz poświęcił oleje chorych, katechumenów i krzyżma.
 




MSZA ŚW. WIECZERZY PAŃSKIEJ

„Łatwo jest nauczyć się słów i gestów liturgii, ale znacznie trudniej wypełnić jest przykazanie miłości bliźniego” – zauważył w Wielki Czwartek bp Roman Pindel, który przewodniczył 9 kwietnia 2020 r. liturgii Wieczerzy Pańskiej w katedrze w Bielsku-Białej. Hierarcha wyjaśnił, że obecna sytuacja zamknięcia w domu sprawia, że zdajemy sobie lepiej sprawę jak trudne jest wypełnianie przykazania, które zostawił nam Jezus w Wieczerniku.

W homilii biskup wyjaśnił jak ważne było dla św. Jana, by w swej napisanej najpóźniej ze wszystkich Ewangelii przypomnieć o umywaniu przez Jezusa nóg i ogłoszeniu przez Niego nowego przykazania: „Abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem”.

W kontekście przeszkód, jakie doświadczają obecnie wierni chcący uczestniczyć w nabożeństwach, a szczególnie w najświętszej liturgii Wielkiego Tygodnia, biskup zaznaczył, że sytuacja związana z zagrożeniem epidemią rodzi nowe, trudne wyzwania.

„Naprawdę łatwiej byłoby nam pójść do kościoła na Mszę, modlić się, śpiewać nawet komunię świętą przyjąć, ale trudniej jest to nowe przykazanie zachować, zwłaszcza w domu, w którym jesteśmy dłużej ze sobą niż normalnie. O wiele trudniej jest teraz służyć, pomóc, zrobić coś dla żony, męża czy teściowej, zwłaszcza gdy ktoś z nas jest nieznośny albo niewdzięczny, gdy jest w nas jakaś zadra” – podkreślił i przypomniał, że Jezus podczas ostatniej wieczerzy wyraźnie nakazał uczniom, by umywali nogi swym bliźnim.

Duchowny zwrócił uwagę, że Jezus umył nogi Judaszowi, który Go zdradził, i Piotrowi, który niedługo się Go zaprze trzykrotnie. „Mógłby też na końcu powiedzieć: wy wszyscy uciekniecie, a Ja nikogo z was nie pominąłem w tym umywaniu nóg” – kontynuował biskup i zaapelował, by wziąć sobie do serca nowe przykazania, jakie daje Jezus.

„Mamy więcej okazji w tym czasie umywać nogi, sprzątnąć po tym, kto nabrudził, znosić gderanie albo docinki, a pomimo to służyć, pomagać, zastąpić, przebaczyć. To naprawdę jest trudniejsze niż przyjść i uczestniczyć w liturgii w kościele” – zaznaczył i powtórzył, że nowe przykazanie Jezusa nie jest łatwe.

Liturgia odbywała się w niemal pustej katedrze z udziałem kilku księży parafialnych.