„Spróbujmy zobaczyć prawdziwą wielkość, wyjątkowość niepowtarzalność i wartość nadchodzącego Tygodnia” – poprosił bp Roman Pindel, który 5 kwietnia 2020 r., w Niedzielę Palmową, sprawował liturgię w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Eucharystia bez udziału wiernych była transmitowana przez media społecznościowe.

Bp Pindel w homilii podczas Mszy św. wyjaśnił kontekst historyczny i biblijny odczytanego fragmentu Ewangelii o Męce Chrystusa. Zauważył, że triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy swój prawdziwy wymiar ujawnia dopiero w zestawieniu z orędziem zbawienia, które głosi Chrystus – „Król łagodny”.

„Jezus nie dopomina się od rządzących w Jerozolimie, aby Mu pozwolili na triumfalny wjazd. Oni są mu przeciwni i to oni wydadzą na Niego wyrok śmierci. I wykonają. Jezus nie przypomina triumfalnych wodzów i zwycięzców, bo nie wiedzie przed sobą pokonanego przeciwnika. Jedyny, najważniejszy, którego dopiero pokona, to szatan. Po nim zostanie pokonana śmierć i grzech” – zaznaczył kaznodzieja i wskazał, że Jezus nie ma ze sobą, jak triumfujący władcy ówczesnego świata, trofeów. „A są takie. To ci, których przywrócił do życia, uzdrowił, uwolnił od złych duchów. Nie ma ich w tym pochodzie triumfalnym” – dodał, wskazując jednocześnie na obecność w czasie tego wydarzenia swoistej zdobyczy Chrystusa – Mateusza Ewangelisty, dawnego celnika i przyszłego ewangelizatora świata.

Jak zauważył biskup, wjazd Jezusa do Jerozolimy to zapowiedź triumfu, gdy Jezus sam odda swoje życie za wszystkich, którzy zgrzeszyli, aby uwolnić ich od winy.

Ordynariusz zachęcił do zobaczenia prawdziwej wielkości, wyjątkowości, niepowtarzalności i wartości nadchodzącego Tygodnia. „Pomimo epidemii, która swym cieniem jest nad nami, pomimo lęku o to, co będzie, pomimo różnych trudności większych niż zwykle, pomimo tego, co nas przytłacza, spróbujmy dostrzec, że w środku naszego życia dzieje się coś, co nas zbawia, oczyszcza, przemienia, sprawia, że możemy zacząć wierzyć – bardziej, mocniej” – wezwał i zapewnił, że te wszystkie rzeczy muszą się dokonać w ludzkim sercu.

„To musi się dokonać także w domu, bo tylko nieliczni mogą być w tych dniach w świątyni. Obyśmy chcieli w tych dniach Mu towarzyszyć. Cały czas w sercu, z naszymi najbliższymi” – podkreślił.