Katedra św. Mikołaja

Wiadomości
W katedrze św. Mikołaja w czwartek 3 maja biskup Roman Pindel przewodniczył uroczystej Mszy Świętej z udziałem przedstawicieli władz miejskich i powiatowych oraz kompanii honorowej 18. Batalionu Powietrznodesantowego.
{Play}
Obecni byli także delegaci Kościoła ewangelicko-augsburskiego, z bp. seniorem Pawłem Anweilerem i ks. radcą Waldemarem Szajthauerem.
Jak przypomniał biskup Roman Pindel, tegoroczne świętowanie uroczystości NMP Królowej Polski i święta Konstytucji 3 Maja odbywa się w szczególnym czasie, kiedy wspominamy setną rocznicę odzyskania niepodległości po123 latach zaborów.
– Dlatego nie można dziś nie nawiązać do obu ważnych dat: 3 maja 1791 r., kiedy uchwalono Konstytucję 3 Maja, oraz 11 listopada 1918 r., który przyjmuje się jako dzień odrodzenia się Państwa Polskiego – mówił bp Pindel, zaznaczając, że święto 3 maja, obchodzone po 1918 r. traktowano wraz z 11 listopada jako klamry spinające okres niewoli narodowej.
- Podkreślano dzień 3 maja jako zryw Sejmu I Rzeczypospolitej, a zwłaszcza jego patriotycznej części, dokonany w momencie, kiedy dokonał się już pierwszy rozbiór Polski w 1772 roku i gdy można było jeszcze zapobiec dalszym rozbiorom – przypominał bp Pindel.
Przytaczając artykuł publicysty z czasów okresu międzywojennego o Konstytucji 3 Maja, bp Pindel przywołał stawiane w nim zarzuty wobec dokumentu. Było wśród nich oceniane jako błąd oddanie władzy w razie wojny w ręce króla, którego brak charakteru i lenistwo było od wielu lat wszystkim znane.
– Konkluzja całego tego mądrego artykułu brzmi: najlepsza konstytucja, najlepsze prawo, nie ocali źle zarządzanego państwa, gdy ta władza jest w rękach ludzi nieodpowiednich. Owszem, niezwykle ważne jest dobre prawo i konieczne reformy, ale jeszcze bardziej ważne dla dobra państwa jest mądre podejmowanie decyzji przez kompetentnych patriotów – podsumowywał bp Pindel. – Pytamy więc dziś, jak mamy kształtować nasze życie społeczne, aby służyło dobru wspólnemu i poszczególnym obywatelom, a przede wszystkim brało w obronę tych, którzy są słabi i bezradni... Bp Pindel zaznaczył, że 3 maja równocześnie gromadzi nas uroczystość o charakterze religijnym. – W motywacji ówczesnych patriotów ważnym elementem było odwołanie się do wiary, poszukiwanie tego, co dobre i sprawiedliwe ­– kontynuował kaznodzieja, dodając, że ten religijny element odgrywa ważną rolę, często hamuje nacjonalizm, nienawiść o różnym podłożu, wzywa do przebaczenia i pojednania, wspierania najsłabszych i zagrożonych.
– Dla kolejnych pokoleń patriotów czymś oczywistym było odwołanie się do Boga w momencie składania przysięgi wojskowej, pisania konstytucji, podejmowania walki zbrojnej – mówił bp Pindel, dodając, że czynili tak Polacy bez względu na wyznanie. W ciągu wieków wielu z nich, w tym także władcy i przywódcy powstań, szukało oparcia dla swojej walki czy decyzji we wstawiennictwie Matki Bożej, którą nazwali patronką Polski.
– Znak Maryi jest wielokrotnie odczytywany przez Polaków poprzez modlitwę błagalną, śluby religijne czy naśladowanie Maryi w Jej zawierzeniu Bogu. Wspominając wielkie wydarzenia sprzed 127 lat i tą obecność Maryi w ludzie Bożym, który wędruje przez wieki, przez kraje i przez społeczności, dziękujmy za tą nadzieję, jaką mamy w Kościele poprzez obecność Maryi, którą nazywamy Królową Polski i Matką – apelował bp Pindel.

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter