Stefan Prochownik
Lata pracy: od 1961 r. do 1983 r.

Był synem organisty kościoła w Pewli Małej k. Żywca, Władysława Prochownika i to właśnie pod okiem ojca najpierw uczył się gry organowej. Następnie kształcił się u Władysława Linderta, wtedy już organisty kościoła św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Lindert był wtedy jedyną drogą w tym regionie do rozwoju muzycznego, ponieważ ówczesne szkoły muzyczne, takie jak bielskie Państwowe Liceum Muzyczne, nie posiadały klasy organów, stąd wszyscy młodzi adepci tej sztuki zaczynali swoją przygodę z muzyką właśnie w bielskiej farze.
W 1961 r., tuż po wyjeździe Władysława Linderta z Bielska, Stefan Prochownik objął po nim stanowisko organisty i kierownika chóru, uprzednio wygrywając konkurs. Oprócz normalnych obowiązków, związanych z pracą organisty, bardzo rozwinął chór parafialny, z którym prowadził ożywioną działalność koncertową nie tylko w macierzystej parafii, ale w wielu okolicznych kościołach, zyskując renomę i uznanie. Jednocześnie, podobnie jak jego poprzednik, służył swoją wiedzą w zakresie gry organowej i liturgicznej licznym uczniom, którzy zostali uznanymi muzykami, jak np. Ewa Bąk, Władysław Szymański czy Jerzy Kukla. Prochownik cieszył się również wielką estymą i aprobatą ówczesnego ordynariusza katowickiego, bp. Herberta Bednorza. Był, obok takich muzyków, jak Roman Dwornik czy Józef Jakac, jednym z autorytetów muzycznych diecezji katowickiej. W 1983 r. opuścił stanowisko w kościele św. Mikołaja i podjął pracę w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej Aleksandrowicach, gdzie oprócz obowiązków organisty prowadził chór parafialny. Zmarł 31.05.2006 roku.
