16 maja 2022

Nasza Czarna Madonna

Niezwykłe są dzieje obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w naszej katedrze. Jej święto przypada w czwartek 26 sierpnia.

Wizerunek znajduje się w ołtarzu kaplicy Maryjnej, w której trwa całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu. Do Bielska trafił z węgierskiego Tokaju za sprawą rodu Sułkowskich.

Obraz został namalowany przez nieznanego artystę, prawdopodobnie w jednym z warsztatów rzemiosła malarskiego w samej Częstochowie w XVIII wieku. Jest on dość wierną kopią wizerunku Matki Boskiej Jasnogórskiej. Współczesną, srebrną oprawę wizerunku wykonali w 1954 roku August Dyrda i Józef Potępa. Oprawa powstała z okazji 100. rocznicy ustanowienia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny. Srebrne i złocone korony oraz wota w postaci serc pochodzą z połowy XIX wieku. Dziewięć lat temu obraz poddano gruntownej renowacji.

Obraz pochodzi z XVIII wieku. Srebrną ramę wykonano w roku 1954, na stulecie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu.

Katedralny wizerunek Czarnej Madonny jest znakiem związku rodu Sułkowskich z Bielskiem. Obraz przywiózł do miasta hrabia Teodor Sułkowski w roku 1780. W księdze inwentarza parafii z 1835 r. ówczesny proboszcz ks. Mateusz Oppolsky wyjaśnia, że obraz pochodzi z Tokaju na Węgrzech:

– Podczas tamtejszego pożaru hrabia Leopold Sułkowski wyniósł go ze swojego mieszkania i położył w piwnicy na wino na beczce. Wnętrze piwnicy wraz z beczkami doszczętnie spłonęło, natomiast obraz wraz z beczką ocalały. Hrabia Sułkowski przywiózł obraz podczas swojej przeprowadzki do Bielska, darzył szczególna czcią, a w końcu znaleziono go martwego, gdy klęczał przed nim.

Leopold Sułkowski zmarł w roku 1792. Po jego śmierci obraz Matki Boskiej Częstochowskiej przeniesiono do kościoła św. Mikołaja, do bocznej kaplicy Biczowania Pana Jezusa. Zawieszono go na ścianie po prawej stronie ołtarza. Tutaj wydarzył się kolejny cud, o którym pisze ks. Mateusz Oppolsky:

– Podczas pożaru kościoła z obrazem tym wydarzyła się rzecz niepojęta, czego naocznymi świadkami było Bielsko i ja. Ołtarz biczowania Chrystusa spłonął wraz z obrazem znajdującym się na lewej ścianie. Natomiast obraz Maryi przetrwał tenże pożar całkowicie nienaruszony wraz z jedną połową ramy. (…) Ta podobna do cudu okoliczność skłoniła parafian za zezwoleniem dziekana Wojciecha Hanke do przeniesienia tegoż obrazu Maryi do ołtarza.

Tablica upamiętniająca ks. Stanisława Stojałowskiego.

W kaplicy wielokrotnie modlił się krzewiciel polskości w Bielsku i w Białej ks. Stanisław Stojałowski. Dedykowana jego pamięci tablica podkreśla, iż „szerząc kult Maryi Jasnogórskiej budził ducha polskiego oraz walczył o godność ludzi pracy”.

[wykorzystano informacje zawarte na stronie Stowarzyszenia na Rzecz Odnowienia Kaplicy Zamkowej w Bielsku-Białej www.sulkowski.bielsko.pl, w tym tekstu p. Grzegorza Madeja]