18 lutego 2026

Msza za Ojczyznę

Modlitwie z okazji uroczystości NMP Królowej Polski w bielskiej katedrze ks. biskup Piotr Greger.

Wraz z ks. biskupem Piotrem przy ołtarzu modlili się księża: Antoni Młoczek – proboszcz katedry i Krzysztof Włosowicz – kapelan 18 Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego.

W liturgii uczestniczyli m. in. przedstawiciele władz państwowych, miejskich i samorządowych, organizacji i instytucji z pocztami sztandarowymi. W uroczystościach uczestniczyła Kompania Honorowa 18 Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego oraz Bielska Orkiestra Dęta – formacja wojskowa.

Zwracając się do wiernych ks. biskup Piotr powiedział:

„Od lat słychać w Polsce głosy poddające w wątpliwość prawo Kościoła do obecności w przestrzeni życia publicznego, a także wzywające do radykalnego oddzielenia państwa od Kościoła i religii. Dzisiejsza uroczystość, kiedy Matkę Boga nazywamy Królową Polski, każe nam jeszcze raz zweryfikować te tendencje; jesteśmy bowiem świadomi, że w połowie XVII stulecia przedstawiciel polskiej władzy świeckiej, król Polski Jan Kazimierz, uznał nadzwyczajność obrony Jasnej Góry podczas trwającego sześć długich tygodni oblężenia Częstochowy przez wojska szwedzkie. Był to moment zwrotny w toczonej wówczas wojnie, a wiosną 1656 roku południe naszego kraju było już wolne od najeźdźcy. Dnia 1 kwietnia tegoż roku Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej składa ślubowanie, ogłasza Maryję Patronką Królestwa Polskiego i przyrzeka podjęcie starań o ustanowienie uroczystości Królowej Polski, co nastąpiło długo później, bo dopiero w 1924 roku, za pontyfikatu papieża Piusa XI.
Dzisiejsza uroczystość niesie ze sobą z jednej strony zaproszenie do ponowienia tego aktu zawierzenia, z drugiej natomiast – wezwanie do podjęcia na nowo zobowiązania. To nieprawda, że sprawujący władzę mogą w dowolny sposób kształtować oblicze życia społecznego. Nie można się zgodzić z tym, że o sile państwa stanowi wyłącznie jego potencjał gospodarczy, a problemy moralne – związane np. z brakiem szacunku dla życia i godności ludzkiej, niesprawiedliwością w podziale wytworzonych dóbr, brakiem szacunku dla dobra wspólnego – nie mają znaczenia dla istnienia państwa i narodu. Nieład moralny prowadzi do degeneracji sumień, a w dalszej konsekwencji do osłabienia całego kraju. Nie można jednak zapomnieć, że chociaż zarówno religia, jak i państwo służą człowiekowi, to jednak cele, które przed nimi stają, nie są tożsame. Kościół służy sprawie zbawienia człowieka, ale do wieczności prowadzi ludzi przez doczesność. Dlatego Kościół troszczy się on również o kształt życia człowieka na ziemi, wskazując wartości, którym powinno się służyć. Kościół nie narzuca więc państwu swoich praw. Państwo natomiast, m. in. poprzez egzekwowanie ustanowionego prawa, odpowiada bezpośrednio za stworzenie takich warunków, aby każdy człowiek mógł wypełnić swoje powołanie. Wiemy, że zarówno ze strony sprawujących władzę świecką, jak i ze strony ludzi Kościoła, mogą się pojawić nadużycia we wzajemnych relacjach. Trzeba je piętnować, ale nie mogą one zmienić potwierdzanego dzisiejszymi obchodami przekonania, że państwo i Kościół powinny się wzajemnie uzupełniać. Uczestnicząc we Mszy świętej chcemy złożyć Bogu dziękczynienie za Ojczyznę, w której żyjemy, wędrując do miejsca naszego wiecznego przeznaczenia.
Dziękujemy za Kościół polski i za polskie państwo. Mamy nadzieję, że będą one dobrze wypełniać swoje zadania na drodze wzajemnej współpracy. Otrzymaliśmy w spadku po naszych przodkach Ojczyznę pod wieloma względami piękną, ale zarazem naznaczoną wieloma trudnościami, doświadczaną wojnami, dramatami i licznymi deportacjami. Polska miała w ciągu swojej ponad tysiącletniej historii wszelkie możliwe warianty granic, aż do zniknięcia z mapy Europy. Tym bardziej powinniśmy ją kochać, bronić i godnie reprezentować. Pracujmy tak, aby w naszej Ojczyźnie dla wszystkich wystarczyło chleba, a rodacy nie byli zmuszani opuszczać kraju w poszukiwaniu pracy. Brońmy się przez falą niebezpiecznego liberalizmu, permisywizmu moralnego i tych wszystkich nurtów, które relatywizują wszelkie wartości. Stańmy pod sztandarem Maryi, by wiernie służyć Jej Synowi. Nie pozwólmy na to, aby więź między Narodem a Kościołem została przez kogokolwiek nadszarpnięta. Niech współczesne środki masowego przekazu nie promują destrukcji, ale moralną i systematyczną budowę Ojczyzny w trosce o jej przyszłość. Mamy świadomość – w tym historia naszego narodu jest klasycznym dowodem – jak łatwo coś zniszczyć, a jak trudno cokolwiek sensownego zbudować.
Błogosławiony Stefan Wyszyński uczył szacunku dla własnej przeszłości i czerpania z niej siły narodowej, gdy władza komunistyczna fałszowała naszą historię. Chciano stworzyć społeczeństwo bez historii, bez korzeni i tradycji, bo takim społeczeństwem łatwiej jest manipulować. Tymczasem prymas przypominał: nie wolno tworzyć »dziejów bez dziejów«, nie wolno zapomnieć o tysiącleciu naszej ojczystej i chrześcijańskiej drogi; nie wolno sprowadzać narodu na poziom »zaczynania od początku«, jak gdyby tu, w Polsce dotąd nic wartościowego się nie działo (…).! I dlatego upominał: Naród bez dziejów, to naród tragiczny!
Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam moment, kiedy Jezus ogłosił Maryję Matką wszystkich ludzi. Jezusowy testament z krzyża jest kolejnym potwierdzeniem, że zawierzenie i zobowiązanie muszą iść razem obok siebie. To pierwsze bez drugiego może okazać się nieskuteczne, ponieważ Bóg nie rozwiązuje problemów człowieka bez jego zaangażowania ani wbrew jego woli. Zaś zobowiązanie bez zawierzenia łatwo rodzi pokusę zniechęcenia; budowanie ładu moralnego jest procesem długim, który domaga się wytrwałości; ta z kolei rodzi się z nadziei będącej owocem zawierzenia.
Zapatrzeni w Maryję podziwiamy Jej wiarę i bezgraniczne zawierzenie Bogu. Jest Ona dla nas – ludzi XXI wieku – wzorem człowieka wiary, gdyż pokazuje i uczy, jak ufać Bogu i pełnić Jego wolę do końca. Maryjo, Królowo Polski, jesteśmy narodem, który w duchu zawierzenia oddaje się pod Twoją opiekę. Ufamy, że jesteś i zawsze będziesz skuteczną Orędowniczką u Syna w tych wszystkich sprawach, które stanowią polską rzeczywistość. Prowadź nasz naród po burzliwych szlakach historii, aby nie błądził w mrokach współczesnych ideologii – często tak dalekich od Ewangelii. Prowadź nas bezpiecznymi drogami prowadzącymi do Jezusa, naszego Pana i Odkupiciela.