Półtora tysiąca bielszczan uczestniczyło w Drodze Krzyżowej z Leszczyn na Złote Łany.
„Krzyż jest obecny w naszej kulturze, chociaż niektórzy mają poważny problem, aby się z tym pogodzić. Dlatego prowadzą walkę przeciw wszystkiemu, co jest źródłem chrześcijańskiej egzystencji” – zwrócił uwagę bp Piotr Greger podczas nabożeństwa ulicznej Drogi Krzyżowej w Bielsku-Białej. Około 1,5 tys. bielszczan przeszło w piątek wieczorem, 31 marca, ulicami swego miasta, biorąc udział wraz z bielsko-żywieckim biskupem pomocniczym, kapłanami, zakonnikami i zakonnicami w rozważaniach pasyjnych. Podczas tegorocznego nabożeństwa – zorganizowanego po raz pierwszy po przerwie spowodowanej pandemią – uczestnicy modlitwy wsłuchiwali się w słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, dziękując za beatyfikację Prymasa Tysiąclecia.

Wierni podążali za drewnianym krzyżem idąc od kościoła pw. Chrystusa Króla w Bielsku-Białej Leszczynach do świątyni pw. św. Józefa na bielskim Osiedlu Złote Łany. Przemierzyli kilkukilometrowy odcinek wzdłuż ulic swego miasta. Rozważali mękę Chrystusa. Pomiędzy kolejnymi stacjami kilkumetrowy krzyż przejmowali przedstawiciele poszczególnych wspólnot, organizacji oraz grup apostolskich i modlitewnych z różnych bielskich parafii. Symbol wiary na swych ramionach nieśli m.in. ojcowie i matki rodzin, siostry zakonne, członkowie ruchów i wspólnot w diecezji, lektorzy i animatorzy oraz sami kapłani.
Na początku nabożeństwa proboszcz parafii w Leszczynach ks. Tomasz Gorczyński wyjaśnił, że po latach przerwy spowodowanej ograniczeniami pandemicznymi w nowej rzeczywistości, „w którą także wpisuje się nieszczęśliwa wojna za naszą wschodnią granicą – na Ukrainie, wracamy na ulice naszego miasta, pragnąc w jego naturalnym środowisku przejść Jezusową Drogę Krzyżową”.
„Zamykając się w sobie, starając się zachować życie w sensie egoistycznym, oddalamy się od ideału, jaki Stwórca wpisał w naturę człowieka, w jego godność jako istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boga, który jest miłością” – zaznaczył i wskazał, że takim ideałem żył kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia.
„Dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za tego wielkiego sługę, któremu tak wiele zawdzięczamy. Zawdzięczamy jako naród i jako Kościół. Z nim chcemy realizować ewangeliczne słowa, chcemy wziąć krzyż i naśladować go, i tracić swoje życie, tak jak on je tracił, by w tym krzyżu znaleźć sens naszego bytu” – powiedział.

Na koniec nabożeństwa proboszcz parafii na Złotych Łanach ks. Stanisław Wójcik, który był autorem tegorocznych rozważań inspirowanych myślą kard. Wyszyńskiego, zaapelował, by wracać do korzeni – „do chrztu świętego, który uczynił nas dziećmi Bożymi i dał nam nowe życie w Chrystusie”. Zachęcił, by realizować na co dzień postulowane przez księdza prymasa Wyszyńskiego postulaty „społecznej krucjaty Miłości”.
Droga Krzyżowa zakończyła się modlitwą w świątyni usytuowanej wśród bielskich bloków mieszkalnych. Na zakończenie bp Greger udzielił wiernym uroczystego błogosławieństwa. Przedtem hierarcha wygłosił słowo, w którym zwrócił uwagę na to, że krzyż jest nierozerwalnie związany z naszą kulturą i rzeczywistością społeczną.
„Krzyż jest obecny w naszej kulturze, chociaż niektórzy mają poważny problem, aby się z tym pogodzić. Dlatego prowadzą walkę przeciw wszystkiemu, co jest źródłem chrześcijańskiej egzystencji” – dodał hierarcha.
„Od dwóch tysięcy lat dokonuje się to samo, co działo się w ciągu paru tamtych godzin, kiedy na Golgocie sterczał ku niebu drewniany słup, a na nim, wepchnięty między ziemię a niebo, konał Bóg-Człowiek. Tak jak wtedy, tak i dziś: ludzie przechodzą obok, niektórzy przystają spoglądając ukradkiem na ukrzyżowanego Jezusa i gwałtownie przyspieszają kroku, bo nie chcą mieć z tym nic wspólnego. Są i tacy, którzy przechodząc rzucają bluźnierstwa, zaciskając pięść w geście nienawiści. Są jednak i tacy – my należymy do tego grona – którzy zatrzymują się i pozostają, ponieważ tu jest ich miejsce, tutaj znaleźli wszystko. Więc zostają, klękają, całują rany Pana” – powiedział.
„Niech nadchodzący czas modlitwy, sakramentalnego pojednania i refleksji nad dokonanym dziełem zbawienia, pomoże nam docenić wartość Chrystusowego krzyża” – wezwał.

Drogę Krzyżową poprzedziła Msza św., którą wraz 9 kapłanami celebrował w leszczyńskim kościele obchodzący 40-lecie święceń kapłańskich ks. prałat Marcin Aleksy, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Pierwsza w historii Bielska-Białej uliczna Droga Krzyżowa odbyła się na terenie katedralnej parafii. Kolejne sprawowane były w różnych miejscach miasta i prowadziły trasami łączącymi dwie różne wspólnoty parafialne. Droga Krzyżowa trasą od kościoła w Leszczynach na Złote Łany przeszła już raz w 2002 roku, a następnie w 2014 roku. Tegoroczne nabożeństwo pasyjne było pierwsze po czteroletniej przerwie związanej z pandemią.
[tekst i zdjęcia: diecezja.bielsko.pl / Grzegorz Gawęda]
